Tu Boczek i Ola! Na wstępie nie będziemy się zbytnio rozpisywać na swój temat, bo wszystko wyjdzie w praniu (a propos, którego to dawno nie robiliśmy). Dzielimy razem pokój, nasza miłość kwitnie i jest fajnie, czasem nawet kolorowo, więc postanowiliśmy was wprowadzić w świat studenckiej egzystencji. Mimo tego, iż Ola przejęła klawiaturę, piszemy to wspólnie i ("bęc!" - Boczek)... już widzimy, że będzie przy tym party hard*, co nam się oczywiście podoba.
Postanowiliśmy założyć tego bloga, gdyż chcemy opisywać nasze barwne perypetie i utrzymywać kontakt z naszymi (na razie nieistniejącymi) fanami ;D. Znajdziecie tu również relacje z koncertów i innych iwentów (bo u nas w Krk tak się mówi), w jakich uczestniczymy.
Boczek poszedł na prawo, Ola na lewo, tj. kulturoznawstwo**. Oprócz tego często bywamy w Carpe Diem I, gdzie gramy w piłkarzyki; na Prokocimiu, gdzie mieszkamy też nam się wcale nie nudzi - oglądamy sobie Scrubs i stoimy przy garach (podczas naszych sesji w kuchni powstają potrawy, o których świat jeszcze nie słyszał, ale możemy zamieścić kilka wystrzałowych przepisów - na wyraźne życzenie), od czasu do czasu Ola wybywa na Kazimierz, a także odwiedzamy naszych znajomych, by potem zazdrościć im mieszkania.
ALE już wkrótce sami planujemy się przeprowadzić, bowiem nie chce nam się jeździć pół godziny do centrum i ciągle odkrywać nowych wad naszej wspaniałej chałupy.
Dziś niedziela, święto - Ola przyniosła Boczkowi śniadanie do łóżka, bo jak ją wczoraj uraczył parówkami, poczuła się zobowiązana. Niedługo prawdopodobnie wychodzimy, bo jest weekend, więc grzechem jest kisić w domu.
Pozdrawiamy naszych czytelników z Nowego Sącza! Do następnego, zią!
mały MAKING OFF :-)
* Boczek: Czemu party hard?
Ola: Bo jest zajebiście!
B: Jezus Maria Ola ale piszemy to!
O: Nie jestem Mariola :]
O: ...yyy... no zapisuj te teksty, które tu wychodzą, no... te które robimy, te które... yyy... no chuj z tym
**O: "Boczek poszedł na prawo, a Ola na lewo, tj. kultroznawstwo"
B: Ale mimo tego lewakiem nie jesteś?
(rankiem)
O: Srać mi się chce.
B: To idź się wysraj.
O: Nie chce mi się.
Macie pierwszego fana. :D
OdpowiedzUsuńMam nadzieję, że będziecie tak piać, że aż mi się zachce spowrotem to robić u siebie ;D
Jesteście wyjebiści! No, wiedziałam, że Mariaola jest wyjebana w kosmos, a tu się okazuje, że Boczek wcale jej nie ustępuje pod tym względem.
OdpowiedzUsuńz Niecierpliwością czekam na dalsze wpisy i (UWAGA) robię sobie skrót do Waszego blogaska na PULPICIE!
Polt.
Dżej Pi usiłuje przypomnieć że zapomnieliście wspomnieć o wspaniałych mięciutkich materacach, które czekają na gości :P
OdpowiedzUsuńwłaśnie tak mi się spodobały , ze na nich sypiam ostatnio :]
OdpowiedzUsuńBoczek
No to dawac dawac, przynajmniej nie bede sie nudzic:P
OdpowiedzUsuńboet
dobry melange
OdpowiedzUsuńanonim od grzeska burnego
Bruuuudas
OdpowiedzUsuńhttp://maselko.net/guziki/lubieplacki
OdpowiedzUsuńGruubo tam macie:D;D Prosze tylko zdac relacje na blogu z imprezy za tydzien co bedzie gdyz i ja bede w Krk u was:) Widac ze sie Ladnie bawicie szkoda ze bezemnie;) Ale to jeszcze tylko tydzien:d Pzdrawiam Szkapa:D:D
OdpowiedzUsuńnooo staryyy bd relacja jak cię bd brał w nocy
OdpowiedzUsuń